
Redaktor Morten B. Reitoft
Szanowny Miki,
R&D to koszt operacyjny, a nie kwestia zysku. Gdyby Canon wstrzymało działalność badawczo-rozwojową na rok, jego zysk mógłby znacznie wzrosnąć, lecz w kolejnym roku prawdopodobnie doznałoby straty z powodu spadku sprzedaży spowodowanego brakiem innowacji. Dlatego wszystkie firmy, niezależnie od wielkości, mają działalność badawczo-rozwojową jako część swoich operacji. R&D może oznaczać wiele rzeczy, ale głównie chodzi o ludzi.
Główne firmy to często te, które mają również długoterminowe, podstawowe badania i rozwój, gdzie wynajdywane są nowe technologie, a nie tylko na nich bazują. Uważam, że ważne jest to zrozumieć, i nie przychodzi mi na myśl żaden OEM, który ustala swoje budżety na badania i rozwój wyłącznie na podstawie zysku z poprzedniego roku. Muszą — jak większość również raportuje — przeznaczać względnie stałą kwotę lub sumę opartą na przychodach.
Dział R&D staje się równie istotny jak księgowość, w zasadzie.
Jeśli chodzi o Benny'ego Landa i Landa Digital Printing: firma otoczyła się taką tajemnicą i tyloma umowami o poufności, że naturalne jest spekulowanie na temat ich całej operacji. System transportu papieru dostarcza Komori, głowice drukujące — Fujifilm, suszarki przez ... i tak dalej — dlatego warto przypomnieć sobie jedną z wypowiedzi Landy z 2016 roku: Landa zatrudniał około 600 osób, z czego 500 stanowili inżynierowie.
Ci ludzie (prawdopodobnie nie zawsze ci sami przez lata) pracują zasadniczo od 2008 roku, kiedy rozpoczęto projekt Landa. Można twierdzić, że druk pośredni jest niezwykle trudny, i można argumentować, że jeśli zostanie rozwiązany, świat zobaczy technologię, która mogłaby potencjalnie zapełnić lukę, o której mówił Benny Landa na drupa 2012 i drupa 2016.
Można nawet stwierdzić, że jeśli kieszenie są wystarczająco głębokie, można sobie „pozwolić” na palenie pieniędzy przez wiele, wiele lat — tak jak to robił Amazon, zanim odniósł sukces.
Kupuję wszystkie te argumenty — a jednak, nie kupuję.
Odpowiedzialne zarządzanie musi starannie monitorować, jak wydatkowane są pieniądze, jak przebiega rozwój i — co najważniejsze — zrozumieć, czy inwestorzy kiedykolwiek mogą uzyskać zwrot.
W skrajnym przypadku nie chodzi o to, czy to jest możliwe, ale czy można odzyskać inwestycję w rozsądnym czasie. Myślę, że to właśnie stało się z Kodakiem — opracowali niesamowitą technologię, ale cena była tak wysoka, że żaden model biznesowy nie mógł uzasadnić tej inwestycji.
Landa Digital Printing jest niesamowita — odwiedziłem ich w Izraelu. Odniosłem wrażenie, że wiele wyzwań, w tym prędkość, zostało rozwiązanych (przynajmniej z perspektywy suszenia) — a to dzięki zmianie suszarek z IR na NIR. Dlaczego nie zrobiono tego lata wcześniej? A potem są klienci. Niektórzy mogą sobie pozwolić na stratę, inni nie — i to jest powód, dla którego historia o Landa staje się tak szalona.
Nie tylko Benny Landa mógłby stracić swoją inwestycję w wysokości 220 milionów dolarów, ale jego partnerzy mogą stracić jeszcze więcej. A wtedy firmy poligraficzne, które zaufały Landzie — mogą nie tylko stracić maszyny, potencjał produkcyjny i swoje inwestycje; ich bilanse również mogą zostać naruszone, co utrudni finansowanie zastępstwa. W najgorszym przypadku ludzie tracą pracę, a firmy zamykają się.
To jest najgorszy scenariusz. Landa naraża zarówno klientów, jak i inwestorów na ryzyko — i dlaczego myślisz, że niektórzy poprosili sąd o dodanie klauzuli zapobiegającej działaniom prawnym przeciwko kierownictwu? Mogę jedynie zgadywać, ale dla mnie brzmi to jak prawdopodobna sytuacja — zwłaszcza że ostatnia prasa Landa S10 została zainstalowana w maju, a podczas mojej wizyty w Wielkiej Brytanii w tym tygodniu, niektórzy drukarze mówili, że byli nawet mocno naciskani przez Landa na zakup maszyn.
6 miliardów dolarów, o których mówisz, to część bieżących operacji. Startup taki jak Landa Digital Printing korzysta z pieniędzy innych ludzi, co wymaga pewnej odpowiedzialności. Czy Landa sobie z tym poradziła?
Nie wiem. Ale nie jestem w 100% przekonany, że Landa nie powinna była być restrukturyzowana już dawno temu — przynajmniej przed drupą, gdzie kolejna ogromna suma pieniędzy została spalona na coś, co najwyraźniej nie będzie gotowe przed 2030.
Lub?
Login
New User? Signup
Reset Password
Signup
Existing User? Login here
Login here
Reset Password
Please enter your registered email address. You will recieve a link to reset your password via email.
New User? Signup
Currency Exchange Graph