Loading

Szwajcaria jest jednym z najbogatszych krajów na świecie i jednocześnie jednym z najdroższych krajów do prowadzenia działalności gospodarczej. Przyroda jest niekończąca się, piękna i surowa. Istnieją cztery kultury/języki (niemiecki, francuski, włoski, romansz) oraz przyjazna, pracowita i bardzo innowacyjna populacja. Łącznie 9 milionów ludzi mieszka w kraju o powierzchni 41 285 km² (15 940 mil kwadratowych). Politycznie jest to kraj konserwatywny z jedną z najbardziej rozwiniętych lokalnych demokracji na świecie, charakteryzującą się licznymi lokalnymi referendami; kraj ma 26 kantonów, z których każdy ma własne parlamenty, systemy sądowe i inne struktury rządowe.

Szwajcaria jest znana z silnych firm fintechowych, jak również z czekolady, perfum, chemikaliów, farmaceutyków oraz, w naszej branży, gigantów takich jak BOBST, Gallus, Hunkeler Systeme, SIG, Ferag, Packsys, Wifag, Müller Martini, Hunkeler, Matti Technology i Kern, żeby wymienić tylko kilka.

Ogólny eksport powyższych firm do USA jest trudny do uzyskania, ale konserwatywne szacunki wynoszą 500 milionów dolarów rocznie (z SIG i BOBST jako największymi). Przy 39% cła, amerykańscy klienci zapłacą oszałamiająco 195 milionów dolarów więcej za te same produkty.

Oficjalnym powodem podwyższonych taryf nałożonych na Szwajcarię (a obecnie USA i Szwajcaria negocjują umowy handlowe) jest deficyt handlowy USA/Szwajcaria. Podczas podróży po Ameryce kilka osób pytało mnie, ale to niesprawiedliwe, że mamy deficyt handlowy. Wiele osób mówi również, że czuje się wykorzystywana przez kraje, które sprzedają więcej do USA. Ale przyjaciele! Jak kraj z 9 milionami mieszkańców może osiągnąć równowagę handlową z USA? Wy macie 300 milionów ludzi, więc w tym twierdzeniu brak logiki. Jeśli 300 milionów ludzi lubi szwajcarską czekoladę, to ją kupią i zużyją więcej, niż Szwajcarzy są w stanie skonsumować z tego, co kupują z USA. W systemie kapitalistycznym posiadanie deficytu handlowego nie jest samo w sobie złe, ponieważ równoważy się to poprzez płatności. Nikt nie kupowałby szwajcarskiej czekolady w jakiejkolwiek cenie, gdyby konsument nie uznawał, że jest warta tej ceny. Jeśli uznają ją za zbyt drogą lub nie odpowiada im, mogą kupić czekoladę od amerykańskiego producenta lub gdziekolwiek indziej. Konkurencja to coś, co utrzymuje ceny i jakość na właściwym poziomie, zmuszając nas wszystkich do innowacji.

To samo dotyczy urządzeń od wymienionych wyżej firm. Kiedy kupujesz maszynę BOBST po wyższej cenie, po prostu uznajesz ją za bardziej wartościową niż konkurencja z Chin. Albo gdy inwestujesz w bindownicę Müller Martini, ponieważ lepiej spełnia Twoje potrzeby niż jakakolwiek inna na rynku, i tak dalej.

Jednak 39% jest ostatecznie uważane za poważną barierę handlową i wpłynie to na rynek w następujący sposób.

"- Obniży popyt na sprzęt produkowany w Szwajcarii".

- Nałoży to znaczący podatek na import dla inwestujących Amerykanów.

"- Niższy popyt ostatecznie sprawi, że szwajcarska firma zmniejszy się".

Ale nie ma wielu rzeczy do zrobienia. Jednym z obiecujących wydarzeń jest to, że w piątek, 29 sierpnia, sąd federalny orzekł przeciwko taryfom Trumpa, które konkretnie nakładają podatki na Amerykanów bez zgody Kongresu - czytaj więcej tutaj od MSNBC"."

"Jeśli administracja USA przegra odwołania w powyższej sprawie, będzie zobowiązana prawnie do zwrotu wszystkich zebranych ceł."

Nie wiem, czy technologia mogłaby być rozwijana na licencji, czy spółki córki mają tutaj wartość.

Jak napisano kilka dni temu, bezpośrednie konsekwencje dotyczą bardziej strony finansowej, ponieważ trwałość i wyprodukowana ilość wyrównują dodatkowy koszt. Jednak zakładając, że jest to finansowane na pięć lat, nie jest możliwe zrównanie - nawet przy zerowym oprocentowaniu.

Jeśli produkt, który sprzedajesz, jest złożony w tym sensie, że składa się z, np. oprogramowania i sprzętu, możesz rozważyć działania prawne mające na celu oddzielenie oprogramowania (zero taryfy) od sprzętu (39%). Jeśli oprogramowanie jest wymagane do działania maszyny, nie byłoby to legalne, ale jeśli oprogramowanie jest sprzedawane osobno i ma samodzielną funkcjonalność, mogłoby to obniżyć cenę, a tym samym również łączną wysokość ceł. Ten manewr mógłby zostać uznany za nielegalny, jeśli jedynym powodem jego zastosowania byłoby unikanie podatków.

Konsekwencje są poważne - maszyna do bindowania o wartości 400 000 CHF, przy dzisiejszych kursach wymiany i taryfach, przelicza się na wartość od 440 812 USD do 692 220 USD według dzisiejszego kursu dolara.

Nikt nie jest w stanie wchłonąć takiej ilości pieniędzy, a dla amerykańskich firm inwestujących w szwajcarską technologię, wzrost wydajności musi być dwucyfrowy, jeśli nie zostanie pokonany przez wewnętrzną konkurencję. Większym problemem dla amerykańskich drukarzy jest to, że daje to kanadyjskim i meksykańskim firmom drukarskim znaczące zachęty do sprzedaży w USA, ponieważ papier do druku/opakowania jest częścią umowy USMCA i jest zatem zwolniony z ceł. Administracja USA w gruncie rzeczy wypycha produkcję poza granice USA, a jest to prawdziwe w szczególności dla technologii, która w większości nie jest produkowana w USA - niesamowite!

Szwajcarskie firmy mają kilka opcji. Mogą sprzedawać więcej zarówno w Europie, jak i, na pewno, na rynkach wschodzących. Klasa średnia w Ameryce Łacińskiej, RPA i Indiach rośnie szybciej niż na rynku rozwiniętym, co wpływa na PKB, który z kolei wpływa na popyt na druk i opakowania. Najszybszy i najwyższy wzrost obserwuje się w Indiach, przy stałym i stabilnym wzroście w RPA. W wybranych krajach Ameryki Łacińskiej, takich jak Brazylia, Meksyk, Kolumbia i Chile, roczny skumulowany wskaźnik wzrostu PKB i konsumpcji druków wynosi 3-5%.

Oczywiście, wschodzące rynki stawiają przed nami inne znaczące wyzwania, ale nadszedł czas, aby wejść na te rynki i być gotowym do konkurowania z Chińczykami. I tak, cena jest kluczowym parametrem, co w związku z tym również wymaga nowych strategii produktowych.

Add/View comments for this article →


Comments
user