
Autor: Redaktor Morten B. Reitoft oraz CEO Duane Pekar
— Morten B. Reitoft
Taryfy rzadko cieszą się popularnością wśród zwolenników wolnego handlu, a jednak ciągle znajdują swoje miejsce w programach politycznych. Ostatnia kontrowersja wynika z listu Marka Andy’ego do Howarda Lutnicka z wnioskiem o dodanie taryf z sekcji 232 do kodu HS 8443.16.0000. Ten ruch wywołał zdziwienie w całej branży, ale CEO Duane Pekar zdecydowanie popiera decyzję, twierdząc, że globalna pozycja Marka Andy’ego wymaga trudnych wyborów.i wyrównanie szans dla stali na rynku USA tworzy krajowy uczciwy handel.
Mówiąc przez telefon, Pekar argumentował, że Mark Andy jest narażone na taryfy, ponieważ ich maszyny opierają się na częściach i komponentach kupowanych na rynkach międzynarodowych. Zauważył również, że cena stali w USA utrzymuje się na uporczywie wysokim poziomie od pierwszej prezydentury Donalda Trumpa, co stawia amerykańskich producentów w znacząco niekorzystnej sytuacji w porównaniu z Europą.
Dane dotyczące cen stali potwierdzają jego twierdzenie: USA konsekwentnie płaci więcej za stal niż zarówno Europa, jak i Chiny. Jednak przyczyny tego stanu rzeczy mają głównie charakter strukturalny. Amerykański rynek ma mniej producentów, mniejszą konkurencję, wyższe koszty energii i skupia się na wysokowartościowych gatunkach stali. Nie są to zniekształcenia spowodowane nieuczciwą konkurencją, ale realia amerykańskiego rynku. Wysiłki mające na celu ożywienie produkcji krajowej jak dotąd nie zdołały zwiększyć produkcji powyżej poziomów z połowy lat 2000. Amerykańskie firmy nadal kupują surową stal lub gotowe produkty z zagranicy, co oznacza, że cła nałożone podczas pierwszej kadencji Trumpa niewiele zmieniły w fundamentach.
Udało im się jednak podnieść ceny, co, uczciwie rzecz biorąc, również wpływa na Mark Andy25% taryfa stalowa Trumpa podniosła koszty, a według wielu źródeł ceny nigdy nie wróciły do poziomów sprzed wprowadzenia taryfy. To jest zgodne z historią: taryfy są notorycznie trudne do wycofania. Trump teraz zasugerował pomysł zastąpienia podatków federalnych całkowicie taryfami, co uczyniłoby je jeszcze trudniejszymi do odwrócenia politycznie. Stany Zjednoczone mogą zatem wchodzić w okres trwale wyższych kosztów stali. Tylko wycofanie taryf przez George’a W. Busha w 2002 roku zdołało przywrócić ceny do wcześniejszych poziomów, co pozostaje raczej wyjątkiem niż regułą.
Pekar zauważył, że w maju, kiedy administracja Trumpa podwyższyła cło na stal do 50% i otworzyła możliwość dołączenia produktów pochodnych, postanowił złożyć wniosek, stwierdzając, że „niezłożenie wniosku jeszcze bardziej osłabiłoby pozycję Mark Andy na rynku amerykańskim”, dodając „nie oznacza to, że zgadzamy się z taryfami, lecz po prostu korzystamy z naszych praw jako amerykański producent.”
Teoretycznie ceny na wolnym rynku są określane przez równowagę popytu i podaży. Taryfy ograniczają podaż i z kolei mają na celu stymulowanie krajowej produkcji. Jednak takie zmiany zajmują lata, nie miesiące. Pekar mimo to utrzymuje, że taryfa na stal w wysokości 50% pomogłaby zrównoważyć konkurencję w długiej perspektywie.
Dodaje również, że Mark Andy w pełni zdaje sobie sprawę z presji związanych z wydatkami inwestycyjnymi, z jakimi borykają się przetwórcy, i zobowiązuje się do wspierania ich poprzez konkurencyjne ceny, solidną obsługę i wsparcie. Jednocześnie pracuje nad certyfikacją swojego zakładu produkcyjnego w USA jako Strefy Wolnego Handlu w 2026 roku, aby zminimalizować wpływ taryf celnych USA na swoich międzynarodowych klientów.
Zrozumienie Sekcji 232 wymaga dokładnego przeanalizowania liczb. Dla eksportu z Unii Europejskiej stawka cła według zasady najwyższego uprzywilejowania wynosi 15% wartości faktury maszyny. Szwajcaria nie jest objęta zasadą MFN i zamiast tego obowiązuje ją wzajemne cło w wysokości 39%. Milionowa maszyna pociągałaby zatem za sobą cło w wysokości 150 000 USD, jeśli zostałaby wysłana z UE, oraz 390 000 USD ze Szwajcarii.
Sekcja 232 działa inaczej. Stosuje się tylko do zawartości stali w produkcie i tylko do kodów HS, gdzie zostało to explicite uwzględnione. Maszyna BOBST M5, na przykład, waży około 9,000 kilogramów. Zakładając, że 70% tej wagi to stal, i stosując obecne europejskie ceny stali, cło z Sekcji 232 dodałoby od $4,500 do $5,000. Jest to skromne w porównaniu z ogólnymi cłami, ale podkreśla ważną sprzeczność: dlaczego Mark Andy miałby opowiadać się za rozwiązaniem, które komplikuje już i tak uciążliwy system taryfowy?
Pekar zauważył, że jedyną pewnością w maju, w czasie wysoce dynamicznego środowiska taryfowego, było to, że taryfa na stal wzrosła do 50% i zwiększy koszty Mark Andy, powiększając różnicę w porównaniu z konkurentami. Choć w porównaniu do ostatecznego poziomu taryf była to skromna wartość, Mark Andy po prostu dostosowywał importowane maszyny do tych samych obciążeń kosztami stali, które firma ponosi na maszynach produkowanych w USA. Celem firmy było wyrównanie szans, a nie ich przechylanie.
Sam proces jest stosunkowo prosty. Eksporterzy muszą zadeklarować wagę stali prasy w urzędzie celnym USA. Ta waga jest wyceniana według dziennej ceny stali — obecnie między 470 a 995 dolarów za tonę — i mnożona przez tonaż. Następnie do tej sumy doliczany jest 50% cła.
Prasa fleksograficzna zaliczana jest do kodu HS 8443.16.0000. Dla produktów wysyłanych z Europy, do tego kodu dodano Sekcję 232, co oznacza, że importerzy muszą zapłacić zarówno 15% taryfę najwyższego uprzywilejowania (MFN), jak i taryfę na stal. Dla produktów wysyłanych ze Szwajcarii, Sekcja 232 nie ma zastosowania, a importer płaci tylko 39% taryfę wzajemną.
Mechanika może być jasna, ale szersze implikacje już nie. Popierając kontrowersyjny Sekcję 232, Mark Andy wpisuje się w politykę, która konsekwentnie zwiększała koszty dla amerykańskich producentów, nie przynosząc zamierzonego odrodzenia krajowej produkcji stali. Czy tym razem będzie inaczej, pozostaje niepewne, ale historia sugeruje co innego. W świecie, gdzie konkurencja opiera się na efektywności, innowacjach i uczciwym dostępie do rynku, taryfy mogą oferować tylko iluzję ochrony – i sprawić, że amerykańskie firmy, w tym Mark Andy, zapłacą cenę.
Uważam, że artykuł jest bardzo niedokładny w kilku różnych punktach, ale żaden z nich nie dotyczy bezpośrednio działań firmy Mark Andy.
Na przykład, jego argumenty dotyczące porównawczych cen stali w USA a Chinach całkowicie pomijają fakt, że produkcja chińska jest mocno subsydiowana. („Nie są to zniekształcenia spowodowane nieuczciwą konkurencją, lecz realia amerykańskiego rynku.” – zarówno Republikańskie, jak i Demokratyczne administracje wielokrotnie stwierdzały, że chińskie i europejskie ceny stali są wyraźnym wynikiem nieuczciwej konkurencji).
Artykuł stwierdza, że „Jedynie wycofanie się George’a W. Busha w 2002 roku zdołało przywrócić ceny do wcześniejszych poziomów, co pozostaje rzadkim wyjątkiem od reguły.” W rzeczywistości prezydent Bush był odpowiedzialny za największe dochodzenie handlowe od dekad, które wykazało, że import stali do Stanów Zjednoczonych powodował poważne szkody dla krajowego przemysłu. W rzeczywistości nałożył cła na import stali w 2002 roku, a nie je wycofał.
Nie wierzę również, że jego twierdzenie, iż zwiększenie krajowej produkcji "zajmie lata, a nie miesiące", jest koniecznie poprawne.
Jego obserwacje dotyczące statusu KNU (“Szwajcaria nie jest objęta KNU”), kalkulacji wyceny itp. również nie są w pełni dokładne. Jednak ponownie, jeśli chodzi o stwierdzenia przypisane tobie, nie widzę nic szczególnie problematycznego.
— Kancelaria prawna Mark Andy, Buchanan
Login
New User? Signup
Reset Password
Signup
Existing User? Login here
Login here
Reset Password
Please enter your registered email address. You will recieve a link to reset your password via email.
New User? Signup
Currency Exchange Graph