Loading

Kochamy pudełka. Segmenty. Kategorie. Sprawiają, że czujemy się zorganizowani i ważni. Ale nie odzwierciedlają one rzeczywistości. Firmy drukarskie nie funkcjonują w silosach - tylko konferencje, stowarzyszenia i media branżowe tak działają.

Przed pierwszym PRINTING United powiedziano mi, że „konwergencja” to przyszłość. Pod jednym dachem. Ponieważ drukarze nie wpasowują się idealnie w kategorie. Prawda. Ale nie oszukujmy się – to była także strategia przetrwania. Kiedy targi się kurczą, kiedy budżety się zacieśniają, kiedy wystawcy znikają, łączysz audytoria, albo giniesz. Kropka.

Następnie LabelExpo robi dokładnie to samo, dodając karton składany, a wszyscy biją brawo. „Idealne dopasowanie”, mówią. Zabawne, jak konwergencja jest wizjonerska, gdy robisz to ty, a kontrowersyjna, gdy robi to ktoś inny. Kropka.

Prawda jest prosta: te sztuczne podziały nie służą już branży. Służą modelom biznesowym zbudowanym wokół nich.

Media nalegają na hipersegmentację. Stowarzyszenia bronią swojego terytorium. Dostawcy precyzują swoją ofertę na coraz węższe nisze. Tymczasem drukarze na całym świecie stają przed tymi samymi problemami: niewystarczającym popytem, nadmierną złożonością, presją na marże, niedoborem siły roboczej oraz klientami, którzy nie rozumieją—albo nie dbają—o to, jak się klasyfikujemy. Kropka.

Porozmawiajmy o oczywistości, której nikt nie chce dostrzec. Producenci oryginalnego wyposażenia (OEM) zauważają spadek sprzedaży i reagują, sprzedając szybsze maszyny. Szybsze. Na kurczącym się rynku. To nie jest strategia— to zaprzeczenie. Robienie mniej pracy szybciej nie generuje wzrostu. Niszczy wykorzystanie zasobów. Kropka.

I nie mów mi, że to jest „innowacja”. Jeśli sprzedajesz ultra-wyspecjalizowane materiały eksploatacyjne i jesteś zszokowany, gdy dostawcy masowi doganiają cię, to nie jest to zakłócenie—tylko ekonomia doganiająca. Kropka.

Przywództwo? Zbyt często oderwane od rzeczywistości. Zespoły ds. komunikacji korporacyjnej, które ledwo rozumieją technologię, którą sprzedają. Kierownictwo, które od lat nie spotkało się z prawdziwymi klientami. Marketing, który mówi do rynku, zamiast go słuchać. A potem wszyscy się dziwią, dlaczego rozwój jest trudny. Kropka!

Nie, przemysł nie jest skazany na zagładę. Ale jego części są leniwe. Wygodne. Samoodnoszące się. Ciągle rozmawiamy sami ze sobą i nazywamy to wglądem. Przestańmy myśleć w silosach. Przestańmy ukrywać się za segmentami. Przestańmy mylić wewnętrzną logikę z rynkową rzeczywistością.

Wyzwania są wspólne. Rozwiązania muszą być wspólne.
Przestańmy udawać inaczej. Kropka.

Add/View comments for this article →


Comments
user